Na wysokościach 600–1150 m n.p.m.rozciąga się regiel dolny. Dominują tu obecnie lasy iglaste z wyraźną przewagą świerka, prawie w całości sztucznego pochodzenia. Jedynie w nielicznych miejscach można jeszcze spotkać pierwotne fragmenty buczyn z bukiem pospolitym, reprezentowane przez buczynę karpacką lub kwaśną buczynę górską. Rzadko znajdziemy skupiska jodeł i pojedyncze jawory. Runo leśne reprezentowane jest przez takie gatunki jak rzeżucha trójlistkowa, marzanka wonna, szczyr trwały, gwiazdnica gajowa, kokorycz pusta, przetacznik górski, śnieżyczka przebiśnieg. Poszycie leśne jest bardzo ubogie, pokryte dużymi ilościami igliwia spod którego wyrastają paprocie i borówka czarna. Z krzewów spotyka się wiciokrzew czarny, jarzębinę i dziki bez.
Zbójnicy bywali zwykłymi góralami zamieszkującymi często wsie zarębne, często trudnili się tym procederem Wołosi. Znajomość terenu jakiej nabywali pasterze oraz ich częsta nieobecność we wsiach sprawiały, że mogli zająć się zbójnickim procederem bez ściągania na siebie podejrzeń. Należy także pamiętać, że zwykle zbójnicy nie napadali na swoich sąsiadów, lecz wyprawiali się na wyprawy z towarzyszami w tereny nieco odległe, lecz obce. Można to prosto wyjaśnić pamiętając, że niemożliwe jest przetrwanie zimy w górach bez posiadania wsparcia w postaci noclegu w chałupie. Tym samym trudnienie się zbójnictwem możliwe jest wyłącznie w miesiącach niezimowych i nie może dotyczyć ludzi od których zależy przeżycie zbójnika. Jak donosi kronika parafialna ks. Fr. Augustina, żywieckiego proboszcza, głównymi gniazdami zbójnictwa na tych terenach były wsie: Milówka i Kamesznica. Zbójnicy organizowali się w bandy zwane kompaniami lub familiami, często wiązali się przysięgą, której nieprzestrzeganie wiązało się z zemstą towarzyszy.
Folklor Żywiecczyzny zawiera także rdzenne elementy wywodzące się z połączenia kultury miejskiej z wiejską. Stałym elementem takiego połączenia są zwyczaje związane z Świętami Bożego Narodzenia obchodzonymi w góralszczyźnie niezwykle okazale i kolędowaniem. Do dzisiaj na wsiach Żywieckich żywe są obrzędy kolędowania całych grup kolędniczych, w których obecne są typowo jasełkowe postacie śmierci, diabła, turonia, pastuszków i trzech króli, a w czasach nowocześniejszych inne jak bałwan śniegowy itp.
Jest położone na głównym wododziale zlewisk Morza Bałtyckiego i Morza Czarnego. Należy do Zewnętrznych Karpat Zachodnich.
Za ratownictwo w rejonie Beskidu Żywieckiego odpowiedzialna jest Beskidzka Grupa GOPR; placówki w Beskidzie:
Komunikacja kolejowa:
Stroje górali żywieckich zawierają elementy typowe dla strojów górali polskich, jak kapota, haftowana koszula i kamizelka w kolorze czarnym lub brązowym często zdobiona kolorowymi guzikami zwana bruclikiem, spodnie wełniane z pomponami w kolorze czerwonym lub niebieskim, kierpce czyli skórzane lekkie buty u mężczyzn. Męski strój ozdobiony jest parzenicami i lampasem. Żywieccy górale noszą czarne lub częściej brązowe kapoty zwane gunia. Opasywano się początkowo pasami materiałowymi a później skórzanymi, wielkość pasa i jego zdobność dawała przy tym pojęcie o majętności jego posiadacza. Częstym elementem stroju była u mężczyzny laska pasterska lub siekiera zwana ciupagą, które służyły do obrony. Strój męski jest nieco skromniejszy od stroju górali podhalańskich. Mężczyzna nosił zwykle kapelusz z muszelkami lub koralikami chętnie ozdabiany orlim lub sokolim piórem. Strój kobiecy składał się z ciasnochy czyli rodzaju ciasnej halki sięgającej od kolan do piersi i zawieszonej na jednym skośnym ramiączku przez bark i łopatki, spódnicy do połowy łydki, często szytej z wielu warstw materiału aby uwydatnić efekt "odstawania" spódnicy u spodu, pończoch i skarpet wełnianych zwykle czerwonych lub białych, kierpców, oraz białej haftowanej koszuli i kamizelki lub serdaka. Spódnice były zwykle lniane. Ubierano na nie zapaskę – rodzaj fartucha, ozdabianą w drobne kwiaty. Na białą koszulę ubierano gorsety będące najdroższym elementem stroju zdobionym cekinami i świecidełkami, wyszywane w typowo góralskie motywy roślinne. Chętnie noszono korale. Zamężne kobiety nosiły czepki lub chustki na głowę. Stałym i ważnym elementem stroju góralskiego męskiego i żeńskiego były grube skarpety wełniane tak zwane kopytka, sięgające do połowy łydki i z rozcięciem do kostki.
Domy posiadały dwie izby – jasną i ciemną. Dominował jeden z dwóch układów pomieszczeń w izbie, zawsze tworzących oś wejście, piec, święty kąt gdzie zawieszano święte obrazki. Do stałych elementów wyposażenia należały komoda, ława, łóżko. Nierzadko w zimie izbę z gospodarzami dzieliło bydło przywiązane za nogę do łoża lub ławy.
Typowymi wsiami związanymi z gospodarka wyrębową i wypaleniskową są tzw. wsie zarębne lokowane na stokach gór: Przyłęków, Sopotnia Mała, Sienna, Koszarawa, Korbielów, Sopotnia Wielka, Pewel Mała, Pewel Wielka, Mutne, Hucisko, Rajcza, Ujsoły, Rycerka, Radeczka, Nieledwia, Kamesznica, Szare, Żabnica, Brzuśnik, Bystra, Leśna, Ostre, Słotwina, Tresna, Łodygowice, Glemieniec, Bierna, Huciska, Rybarzowice, Buczkowice, Szczyrk, Godziszka, Wilkowice, Mikuszowice, Bystra, Ślemień, Kurów, Las, Kocoń, Gilowice, Rychwałdek, Pewel, Pewelka.
Górale żywieccy z racji zamieszkiwania ziem, na których łączą się wpływy wielu kultur, rozwinęli wspaniałe formy folklorystyczne w niemal każdym aspekcie ich życia. Obszar Żywiecczyzny jest w Polsce największym i najbardziej zaludnionym obszarem zamieszkiwanym przez ludność góralską. Istnienie wielu szlaków handlowych przechodzących przez te tereny i prowadzących w kierunku Słowacji, Czech, Węgier, Austrii, Rumunii i innych krajów, zaś w terenach Polskich na Śląsk i do Małopolski, sprzyjało ożywionej wymianie handlowej i kulturowej.
W kulturze miejskiej obecny jest lokalny zwyczaj, w ramach którego kolędnicy przebrani za tzw. dziadów żywieckich zwanych inaczej jukocami, obskakują przechodniów na ulicach i proszą o dary. Są przy tym niezwykle kolorowo i fantazyjnie ubrani, mają poprzyczepiane dzwonki, pióropusze, malowane twarze. Strój jukoca czyli dziada przypomina stroje demonów czy diabłów, lecz ich rola polega właśnie w wyganianiu złych duchów i nieszczęścia w okresie Nowego Roku. Nieodłącznym atrybutem jukoca jest bicz. Jest to długi na 4-5 m, rzemienny lub sznurkowy bat o grubości od 3-4 cm, w miejscu gdzie trzyma go jukoc do cieniutkiej sznurkowej końcówki. Strzelanie z bicza jest stałym elementem obchodów nowego roku na Żywiecczyźnie. Organizowane są nawet turnieje, w których ocenia się głośność strzału, a także technikę "strzału" i trudność ewolucji. Strzela się z półobrotem strzelającego, z obrotem lub z wieloma obrotami bicza, oraz jednocześnie w kilku pozycjach to znaczy trzask wydawany jest przez bicz w pozycji ręka w górze i ręka w dole strzelającego podczas jednego zamachu. Strzelanie z bicza było także praktykowane po wsiach żywieckich.
Śnieg w Beskidzie Żywieckim utrzymuje się stosunkowo długo, nawet do początku maja, co związane jest z panującym tutaj specyficznym mikroklimatem. Najwyższą narciarską górą w Beskidach nadal pozostaje Pilsko (1557 m n.p.m.), na które prowadzą liczne wyciągi z Korbielowa. Miejscowość ta staje się coraz częściej alternatywą dla zatłoczonego Szczyrku, znajdującego się w sąsiednim Beskidzie Śląskim. Jakość pozostałych stoków narciarskich w regionie odbiega nieco od standardów, ale systematycznie ulega poprawie. Coraz więcej z nich ma własne ratraki, armatki śnieżne, a nawet oświetlenie. Beskid Żywiecki to raj nie tylko dla narciarzy. Od dawien dawna organizowane są tu doskonałe kuligi. Tam, gdzie nie da się ani dojść, ani dojechać, można dotrzeć na skuterze śnieżnym z miejscowej wypożyczalni – amatorów tego typu przygód przybywa.
W Beskidzie Żywieckim utworzono:
Poczet zbójników żywieckich i beskidzkich mieści wiele interesujących i niebanalnych postaci. W XVIII w. w Beskidzie Śląskim i na Żywiecczyźnie grasowali hetmani zbójniccy Klimczakowie, wywodzący się z Żywiecczyzny Jan, Wojciech i Mateusz. Wielokrotnie napadali państwo bielskie a nawet na sam Żywiec w 1695 r. Niespokojne jednak czasy potopu szwedzkiego sprzyjały zaskakującym obrotom spraw. Podczas najazdu szwedzkiego wielu ze zbójników chwyciło za broń i czynnie włączyło się do walki z Szwedami zwłaszcza, że i okazja do wzbogacenia się była niemała. W latach 1685-1686 trzy kompanie zbójeckie posiadały glejty pozwalające im na swobodne poruszanie się w terenie, a król Jan Kazimierz w oddzielnym piśmie polecił staroście żywieckiemu opiekę nad sześcioma szczególnie zasłużonymi zbójnikami w tym nad Janem Klimczakiem, któremu darował winy zbójnickie, co było zdarzeniem z pewnością niezwykłym, za pomoc udzieloną oddziałowi królewskiemu Stefana Bidzińskiego na Żywiecczyźnie.
Na wysokościach 1400–1650 m n.p.m.(a więc tylko na Pilsku i Babiej Górze występuje piętro kosodrzewiny (subalpejskie). W strefie tej, obok samej kosodrzewiny, najczęściej spotyka się jałowiec halny (Juniperus communis L. ssp. alpina (Suter) Celak.), krzaczaste formy jarzębiny, porzeczkę skalną w odmianie alpejskiej, wierzbę śląską i różę alpejską. Występują tu również borówka czarna, borówka brusznica, podbiałek alpejski, pierwiosnka wyniosła, omieg górski, goryczka kropkowana, szarota norweska, goździk okazały, sasanka alpejska, a także liczne mchy i porosty.
Typowe zwyczaje góralskie ogniskują się wokół świąt kościelnych, a szczególnie wokół Bożego Narodzenia i Nowego Roku, oraz wokół typowo pasterskich elementów kalendarza jak redyk wiosenny i jesienny. Charakterystyczne elementy tych obchodów to oczywiście muzyka i tańce. Górale żywieccy tańczą tańce lokalne jak hajduk czy siustany oraz typowe tańce góralskie jak zbójnicki czy drobiony. Stałymi elementami tych tańców są popisy zręczności, skoki i inne popisy akrobatyczne. Kobieta w tańcu zwykle bockuje to znaczy towarzyszy mężczyźnie który popisuje się sprawnością i przyśpiewuje lub wykonuje obroty.
Już w XV w. istniały takie wsie jak Milówka, Radziechowy, Wieprz, Cięcina, Lipowa, Pietrzykowice położone nadal w bezpośredniej bliskości miasta oraz Stary Żywiec, Zabłocie i Sporysz, które obecnie bądź nie istnieją, bądź są częścią obszaru miejskiego współczesnego Żywca.
Fauna Beskidu Żywieckiego niewiele się różni od typowej fauny Karpat Zachodnich, chociaż typowo górskie gatunki są tu mniej liczne. Obecny świat zwierząt nie jest już tak bogaty jak niegdyś. Wśród ssaków kopytnych dominują jelenie, dziki i sarny. Drapieżniki reprezentują lis, borsuk, kuna leśna, ryś, żbik, wilk oraz nieliczne niedźwiedzie brunatne, które częściej można spotkać po stronie słowackiej, gdyż tam zakładają zimowe legowiska. Wyjątkowo bogaty jest świat ptaków. Wśród gatunków drapieżnych najliczniej występują: puszczyk, pustułka, krogulec, kruk i myszołów zwyczajny. W wyższych partiach można spotkać także jarząbki, cietrzewie i bardzo już rzadkie głuszce. Z mniejszych ptaków występują płochacz halny, siwerniak, orzechówka, drozd obrożny, dzięcioł trójpalczasty. W lasach regla dolnego trafiają się sikorki, wilgi, dzięcioły, kukułki, zięby, rudziki, jemiołuszki. Nad potokami gnieżdżą się pluszcze i pliszki górskie. Z ryb w potokach występują pstrągi, strzeble i głowacze. Przedstawicielami górskich płazów są kumak górski, żaba trawna, ropucha, rzekotka drzewna i szczególnie chronione salamandra plamista, i traszka karpacka. Z gadów można spotkać jaszczurki i żmije zygzakowate. Niezwykle licznie reprezentowane są bezkręgowce: pajęczaki, owady (szczególnie chrząszcz biegacz i różne gatunki motyli) oraz ślimaki. Wiele z nich to gatunki endemiczne, występujące tylko w Karpatach.
Beskid Żywiecki, podobnie jak inne grupy górskie naszego kontynentu, cechuje piętrowy układ roślinności. Do wysokości 600–700 m n.p.m.dominują uprawy i lasy mieszane z przewagą świerka. W miejscach podmokłych występują olszyny z olszą szarą.
Do najwyższych szczytów Beskidu należą:
Beskid Żywiecki (513.51) – drugie co do wysokości pasmo górskie w Polsce po Tatrach.
Komunikacja samochodowa:
Pasmo Jałowieckie czyli tzw. Pasmo Przedbabiogórskie według regionalizacji Polski opracowanej przez Jerzego Kondrackiego należy do Beskidu Makowskiego.
Geologicznie Beskidy leżą w paśmie Karpat i zbudowane są ze skał piaskowcowych, w tym piaskowca istebniańskiego.
W warunkach intensywnej wymiany kulturowej na terenach Żywiecczyzny wytworzyły się specyficzne formy kulturowe i obyczaje zawierające w sobie elementy obecne także w kulturach słowackiej, węgierskiej, wołoskiej i rumuńskiej, romskiej i innych.
Krajobraz jest charakterystyczny dla tego typu gór i obejmuje kopulaste szczyty, z których najwyższe posiadają wyraźnie piętrowy charakter roślinności, obejmujący regiel górny i środkowy, porośnięte buczyną, dębem, świerkiem, sosną i jodłą, oraz kosówką w najwyższych partiach. Najwyższe szczyty w szczytowych kopułach często są nagie i skaliste (Babia Góra, Pilsko) lub mają liczne wychodnie skalne (wiele szczytów w Beskidzie Małym, okolice Pilska).
Nie masz tu stodół chruścianych, a tem mniej takichże mieszkalnych domów; wszystkie stajnie i chlewy są z drzewa i pokryte gontami. Dachy budują wysokie, ściany zwykle dają z okrągłego drewa grubości 12-15 cali
W XVIII w. wsławiła się banda Proćpaka (nazywał się naprawdę Jerzy Fiedor) z Kamesznicy, ostatniego wielkiego zbójnika na Żywiecczyźnie. Na zbójecki szlak Proćpak trafił za sprawą kłusownictwa, za które został skazany na więzienie w Wiśniczu, skąd po pół roku uciekł. Przedostawszy się w rodzinne strony założył "familię" złożoną z 200 dezerterów z wojska austriackiego. Ze "zbójeckich piwnic" czyli jaskiń na Baraniej Górze urządzał wyprawy na Śląsk, Orawę, a nawet na Węgry. Według ludowych podań z Kamesznicy, skąd pochodził Proćpak, w czasie złej pogody, zbójnicy skracali sobie czas, orząc leśne polany radłem, do którego się sami zaprzęgali. Takie "zbójnickie zagony" dochowały się podobno w lesie przy drodze ze szczytu Baraniej Góry na Halę Baranią.
Beskid Żywiecki to przede wszystkim fałdy płaszczowiny magurskiej zbudowane ze skał fliszowych wieku eoceńskiego (piaskowce magurskie o miąższości dochodzącej do 2000 metrów występujące w grubych ławicach, piaskowce inoceramowe, łupki, zlepieńce). Te warstwy skalne zostały sfałdowane i wypiętrzone w trzeciorzędzie – podczas orogenezy alpejskiej formującej cały łuk górski Karpat.
Schroniska prywatne:
Obchody rozmaitych świąt w mieście takich jak święta kościelne, bale noworoczne i inne uroczystości, zwykle uświetniały tańce. Były to tańce typowo polskie jak polonez, mazur, ale także inne jak hajduki czy polki.
Jest niezwykle reprezentacyjny i bogaty. Kobieta ubierała na siebie wielką rozmaitość spódnic, ostatnią zwykle jedwabną lub brokatową w kolorze zielonym, czerwonym lub niebieskim oraz białą bluzkę. Na taki "podkład" nakładano koronkową spódnicę, koronkową kryzę i kamizelkę. Na głowie noszono czepek wyszywany perłami, cekinami i innymi ozdobami, obrębiony koronką kolorze takim jak spódnica. Do dzisiaj zachowały się takie stroje i można je oglądać zwykle przy okazji uroczystości miejskich lub kościelnych.
"Sprowadzili całą zgraję inkwizytorów kutych
Do Kameśnic, miejsca złoczyńczego, sutych;
Trzy szubienice w kwadrat złożone stały"
Zabudowa wsi żywieckich jest utrzymana zwykle w spójnym stylu architektonicznym. Wsie lokowano zwykle w dolinach potoków dostarczających wody oraz czasami ułatwiającymi zwózkę drewna a nawet dostęp w góry. Chałupy budowano osią długą prostopadle do drogi, przeważało budownictwo drewniane choć na podmurówce z kamieni, zwykle rzecznych. Ściany chałup zbudowane są z belek czworokątnie ociosanych, tzw. rysiów, łączonych ze sobą w narożach za pomocą węgła prostego, wzmacnianego dodatkowo dzięki zastosowaniu dwustronnie zaciosanych kołków. Dachy kryte gontem miały specyficzną dla lokalnego budownictwa budowę i kształt, nazywany dachem żywieckim – dwa spady - w części szczytowej spadek stromszy niż na okapach oraz charakterystyczne przydaszki na bocznych ścianach chałup. Obecne były także wpływy szwajcarskie przejawiające się w budowaniu tzw. nosa, przybudówki mieszczącej ganek i pokój na poddaszu położonej prostopadle do osi budynku. Element ten przez górali zwany jest giblem.
Osadnictwo w pozostałych częściach Kotliny Żywieckiej miało historycznie gospodarczo-eksploatacyjny charakter i polegało na lokowaniu wsi w dolinach w celu prowadzenia wyrębu pierwotnej puszczy beskidzkiej i prowadzenia gospodarki hodowlano-rolnej. Takie jest pochodzenie następujących wsi istniejących do dziś: Trzebinia, Świnna, Przyborów, Jeleśnia i Krzyżowa, Cisiec, Węgierska Górka, Milówka i Sól, Juszczyna.
A potem jak mówi "Pieśń o Standrechcie", czyli o sądzie doraźnym:
Należy pamiętać, że także ziemie leżące po słowackiej stronie pasma Beskidów zamieszkiwane były niegdyś przez ludność pochodzenia polskiego, oraz, że język słowacki jest bardzo zbliżony do polskiego.
Zabudowa miasta wyglądała podobnie jeśli chodzi o domy uboższych mieszkańców, zaś bogatsi mieszczanie stawiali oczywiście domy murowane. Najokazalszą budowlę w mieście stanowił od niemal jego początków zamek Komorowskich oraz zabudowania parafialne. W mieście przeważały domy parterowe lub jednopiętrowe lecz nie brak było także bogatszych i okazalszych budowli czy nawet willi. Niektóre z nich nadal można podziwiać przy wjeździe do miasta.
"Śćtyry lata go szukali mało po próżnicy
A go naszli u baby we wsi w Kamesznicy"
Obok wielu innych niechlubną sławę zyskał Martyn Portasz ze swoją kompanią, który w 1689 r. "z bratem swoim, a pachołkami dwudziestupięcioma po Żywieckim Państwie i inszych okolicznych państwach zbójstwem swym bardzo grasował, plebanie, dwory szlacheckie rabował". W celu złapania bandy wysłano wojska z Krakowa i w końcu schwytano go na łące nazwanej Srobite w Kolebie i "na Grojcu przez kata Jędrka Krakowskiego stracono. Naprzód mu pasy dwa na plecach udarto i dwie ręce ucięto a na ostatku żywo na haku jako hetmana zawieszono."
W skład płaszczowiny magurskiej wchodzą piaskowce ciężkowickie z łupkami pstrymi i piaskowce pasierbickie, przewarstwiane łupkami pstrymi. Najmłodsze – zarazem o największej miąższości – są piaskowce górnoeoceńskie; z wkładkami łupków marglistych – piaskowce magurskie, z których zbudowane są wszystkie wyższe partie Pasma Raczańskiego z grupą Wielkiej Raczy i Wielkiej Rycerzowej na czele.
Wojciecha Klimczaka schwytano w 1695 r. i "egzekwowano na haku jako hetmana zawiesiwszy", Mateusz zaś osaczony przy napadzie na Łodygowice i zmuszony do wycofania się na teren państwa bielskiego został schwytany w Mikuszowicach w 1697 r. i stracony na Krzemionkach w Krakowie.
Jest ascetycznie skromny i prosty, i obejmuje czarny lub brązowy płaszcz wełniany, rogatywkę z błękitnym lub czerwonym otokiem, koszulę, czarne spodnie, buty skórzane w kolorze czarnym do połowy łydki. Częścią stroju jest pas, którym przepasywano mężczyznę, zwykle jedwabny i bardzo długi i drogi, choć pozbawiony dodatkowych ozdób. Używano pasów w kolorach żółtym, zielonym, czerwonym lub niebieskim.
Obyczaje miejskie wywodzą się z lat prosperity miasta w XV i XVI w. Żywiec jako lokalne miasto handlowe miał prawo urządzania jarmarków i pobierania myta przy przekraczaniu rzeki Soły. Także handlarze ciągnący tędy na Węgry lub do Krakowa musieli wystawiać w mieście swoje towary. Z okresu tego datują się stroje miejskie różniące się całkowicie od stroju górali żywieckich. Należy pamiętać, że stroje miejskie są reliktem ustroju stanowego miejskiego i jako takie nie maja odpowiednika w ogólnoludowych strojach opisywanych przez Kolberga czy innych etnografów. Nie jest to strój góralski i nie jest on także strojem regionalnym. Jest to strój związany z jednym tylko miejscem: z Żywcem i jest to strój wyłącznie miejski to znaczy używany przez mieszczan tego miasta. Przywiązanie do niego zaś wskazuje na wielką siłę lokalnych tradycji.
Istotną rolę w gospodarce regionu i w jego etnicznym charakterze odegrali pasterze wołoscy, którzy trudnili się wypasem małego bydła, jak owce, kozy i rzadziej świnie oraz przerobem mleka owczego. Pasterze ci przywędrowali na tereny Żywiecczyzny ze wschodu (kolonizacja wołoska) i z czasem zasymilowali się z miejscową ludnością. Wywodzili się z nich oprócz pasterzy także cieśle, drwale, gajowi i rzemieślnicy miejscy, ale także większość kompanii zbójnickich, zwykle rekrutujących się z wsi zarębnych, których głównymi mieszkańcami byli właśnie Wołosi.
Znakowane szlaki turystyki pieszej:
Wybitnym zbójnikiem był Sebastian Bury, o którym Komoniecki w "Dziejopisie Żywieckim" napisał: "[...] hetman nad zbójcami, z towarzystwem swoim w żywieckim państwie i indziej grasował, mając kompaniję, która z chorągwią, za nim chodziła". Burego wraz z towarzyszami schwytano w 1630 r., osądzono na śmierć i powieszono na haku, co było wielkim honorem dla zbójnika: "Tedy tych zbójców siedmi osądzono, a Burego jako hetmana na hak. Którego na placu, gdy ciągniono na hak żywo, tak mówił: Wio Bury do góry".
Pomiędzy 1150 a 1400 m n.p.m.rozciąga się regiel górny. W tym obszarze znacznie lepiej zachowała się roślinność pierwotna. Rośnie tu głównie karpacki bór świerkowy, a w dolnych partiach nieliczne jawory i buki. Krzewy występujące w tej strefie to przede wszystkim porzeczka skalna w odmianie karpackiej, wiciokrzew czarny i róża alpejska. Poszycie uzupełniają borówka czarna, widłak jałowcowaty, omieg górski, modrzyk górski, parzydło leśne, ciemiężyca zielona i inne zioła. Na wilgotniejszych stokach spotkać można paprocie wraz z podbiałkiem alpejskim i szczawikiem zajęczym. Spotyka się także liczne mchy, a na niektórych łąkach górskich (np. na Hali Rysiance) krokusy.
Złapani zbójnicy nie mogli liczyć na litość. Jako wichrzycieli karano ich szczególnie okrutnie, zaś wieszanie za poślednie (ostatnie) żebro należało do lżejszych kar zarezerwowanych wyłącznie dla hetmanów zbójeckich. Znany jest wypadek wykonania egzekucji na zbójniku poprzez pokaleczenie go na całym ciele i zaszyciu w rulonie ze świeżej skóry bydlęcej. Zmarł on po kilku dniach zjedzony żywcem przez robactwo.
Szczególnie mocne przywiązanie do tradycji i konserwatyzm mieszczan żywieckich, a zwłaszcza ich duma przejawia się w stosowanej terminologii wobec mieszkańców miasta. Mieszkańcami tymi w czasach historycznych mogli być tylko wybrani, wykluczano więc Żydów, Romów czy po prostu ludzi biednych, nie posiadających fachu czy szczególnych umiejętności. Tym, których dopuszczono do zamieszkania w obrębie miasta, nadawano następujące nazwy:
W Beskidzie Żywieckim wyróżnia się następujące submezoregiony:
Bazę górską uzupełnia baza położona w dolinach, w szczególności w takich miejscowościach jak Zwardoń, Rycerka Dolna, Milówka, Korbielów, Zawoja.
Na przestrzeni czasów zaludnienie wsi, ich znaczenie i organizacja życia mieszkańców, a w szczególności ich źródła utrzymania, ulegały zmianom. Wraz z wyrębem puszczy wprowadzano inne źródła utrzymania, jak hodowla czy rolnictwo, wraz z rosnącym zaludnieniem pojawili się rzemieślnicy – rymarze, kowale, cieśle, budowała się etniczna tożsamość mieszkańców, lokalna kultura i zwyczaje.
Zabytki takiej architektury wiejskiej można oglądać do dziś w Korbielowie, Krzyżowej, Koszarawie i Milówce oraz w wielu innych wsiach na Żywiecczyźnie. Tereny te mają status parku krajobrazowego i budownictwo jest w nich objęte obostrzeniami w celu zachowania tradycyjnych walorów krajobrazowych. W żywieckim muzeum, "Siejbie" można obejrzeć rekonstrukcję wnętrza typowej chałupy góralskiej.
Inne szczyty znajdują się w tabeli opisującej lista najwyższych szczytów w Polsce.
Zobacz tematy:
W kompanii Proćpaka grasowali także śląscy zbójnicy, Janek Kulik z Ustronia, Janek Gonioł i Maciej Hajdys z Wisły. Zdradzony przez niewierną kochankę Proćpak został schwytany a wraz z nim jego towarzysze. Słowa pieśni "O Zbóju Procpoku" przedstawiają rzecz tak:
W terenach górskich częste są problemy zarówno z dostępem do dobrej ziemi, a często i do wody. Te trudności w zdobywaniu środków do życia, a także obecność szlaków handlowych i stosunkowo bogatej ludności po południowej stronie Beskidów sprawiała, ze od wiek wieków miejscowi górale trudnili się zbójectwem.
Głównym grzbietem granicznym Beskidu Żywieckiego od Przełęczy Zwardońskiej na zachodzie po szczyt Babiej Góry, a następnie po masyw Policy na wschodzie przebiega Europejski Dział Wodny. Na północ od tej linii wody spływają poprzez dopływy Soły i dalej przez Wisłę do Bałtyku. Na południe zaś przez dopływy Orawy i dalej przez Wag i Dunaj do Morza Czarnego.
Piętro halne (alpejskie) rozciąga się w Beskidzie Żywieckim powyżej poziomicy 1650 m n.p.m.Występuje tylko w partiach szczytowych Babiej Góry. Panują tam niekorzystne warunki klimatyczne, które ograniczają rozwój roślinności. Najczęściej spotykane w tej strefie gatunki to jałowiec halny, borówka czarna, sasanka alpejska, wierzba żyłkowana, wierzba zielna, trawy kosmatka brunatna i kostrzewa niska, widłak wroniec, jastrzębiec alpejski, szarota drobna, widłak alpejski, a poza tym liczne mchy i wątrobowce. Do szczególnie cennych należą na Babiej Górze jedyne w Polsce skupiska rogownicy alpejskiej i okrzynu jeleniego. Można tu również spotkać 15 gatunków chronionych przedstawicieli rodziny storczykowatych.
Obszar górski należący do Beskidów Zachodnich, którego polskie granicę wyznaczają: