Po I wojnie światowej wskutek podziału Orawy schronisko na krótko znalazło się po stronie czechosłowackiej, a w 1922 roku w wyniku drobnej korekty granicy znalazło się po stronie polskiej.
Schronisko próbowało wyremontować Polskie Towarzystwo Tatrzańskie - kiedy prace miały się ku końcowi w 1949 obiekt spłonął w niewyjaśnionych okolicznościach. Projekt odbudowy zarzucono (teren znalazł się pod ochroną przyrodniczą), a ocalałe mury rozebrano w 1980. Do dnia dzisiejszego po dawnym obiekcie Beskidenverein pozostały tylko resztki fundamentów.
Uroczystego otwarcia dokonano 11 czerwca 1905, a pierwszym gospodarzem został gajowy Jan Zosiak z Polhory, który wcześniej prowadził turystów na szczyt Babiej Góry od węgierskiej strony. Oficjalnie funkcjonowało jako Schlesinger-Schutzhaus. Schronisko cieszyło się sporą popularnością wśród turystów i narciarzy, a do lat 30. XX wieku było najwyżej położonym schroniskiem na terenie Karpat poza Tatrami.
Do wybuchu II wojny światowej funkcjonowało jako schronisko Schronisko Szczytowe "Leśnik" (prowadziła je spółdzielnia "Leśnik" ze Lwowa). Podczas okupacji schronisko znalazło się w granicach Słowacji wraz z resztą dawnej polskiej Orawy. 1 września 1939 zostało ostrzelane przez niemiecki samolot - spłonął wówczas budynek gospodarczy. W latach 1939 - 1943 gospodarzył budynkiem Klub Słowackich Turystów i Narciarzy, następnie obiekt zamknięto z powodu bardzo małego ruchu turystycznego. Po wojnie krótko stacjonował w nim oddział Armii Czerwonej, a po jego wycofaniu okoliczni mieszkańcy rozkradli wszystko to, co jeszcze zostało.
Frekwencja w pierwszych latach funkcjonowania:
Ruch turystyczny nieco się zmniejszył, w dodatku w lutym 1935 doszło do tragedii. Schronisko było źle widoczne w trudnych warunkach atmosferycznych - podczas rajdu narciarskiego 4-osobowa grupa narciarzy nie zauważyła budynku i zamarzła w śnieżycy. Obiekt Beskidenverein był solą w oku dla niektórych polskich działaczy turystycznych i to wydarzenie posłużyło za jeden z pretekstów do odebrania schroniska Niemcom, jako niekompetentnym do prowadzenia działalności w tym terenie. W dodatku o grunt pod schroniskiem upomniały się Lasy Państwowe (przed wojną Beskidenverein wydzierżawiło teren na 30 lat od tzw. państwa orawskiego) i po 5-letnim procesie sądowym w 1938 budynek odebrano Niemcom po wypłaceniu odpowiedniego odszkodowania (150 tys. złotych; faktycznie Beskidenverein przestał nim zarządzać już w 1936).
Polscy turyści niechętnie odwiedzali obiekt - zniechęcały wysokie, ich zdaniem, opłaty oraz język niemiecki, który był oficjalnym w budynku. Największy ruch turystyczny był od czerwca do września, zimą oraz w okresie Wielkanocy pojawiali się też narciarze.
Rejon Babiej Góry pod koniec XIX wieku był w centrum zainteresowań niemieckiej organizacji turystycznej Beskidenverein. Tutaj wyznaczyła jedne z pierwszych szlaków turystycznych w Beskidach Zachodnich, wkrótce też pojawił się pomysł wybudowania na "Królowej Beskidów" schroniska turystycznego .
O zaprojektowanie poproszono Wilhelma Schlesingera - działacza BV, który był również znakarzem szlaków na Babią Górę. W latach 1904 - 1905 powstał solidny, jednopiętrowy murowany budynek, którego największą atrakcją była oszklona weranda z widokiem na Tatry, Małą Fatrę i Orawę. Koszt budowy wyniósł 22 tysiące koron austriackich. W 4 pokojach na piętrze mogło nocować 20 turystów (jeden pokój przeznaczony był tylko dla pań). Na parterze znajdowała się kuchnia, pokój dla obsługi, izba gościnna dla 30 i weranda dla 20 gości oraz sanitariaty. Ponieważ w pokojach zimą było zimno i nie pomagało nawet ogrzewanie ich piecami, gospodarze obok schroniska wybudowali sobie niewielki drewniany domek mieszkalny. Oprócz niego w pobliżu znajdowała się obórka dla dwóch krów i drobiu, szopa, stacja meteorologiczna i niewielka kapliczka. Obiekt znajdował się po stronie węgierskiej, niedaleko granicy z Galicją. W pobliżu znajduje się nigdy niezanikające źródło "Głodna Woda", z którego poprowadzono grawitacyjny rurociąg doprowadzający wodę dla potrzeb mieszkańców obiektu i turystów.
Schronisko na Babiej Górze (a właściwie pod Głodną Wodą, 1616 m n.p.m.) było pierwszym tego typu obiektem w Beskidzie Żywieckim – otworzyło je w 1905 Beskidenverein. Zakończyło swoją działalność po II wojnie światowej – w 1949 strawił je pożar.